Bio

Margita?

Margita – to design, to małe obiekty sztuki, to biżuteria medytowana przeze mnie w przydomowej pracowni. Z pasji do tekstyliów, kolorów, struktur i haftowania.

Obiekty uszyte są różnych sznurków, najczęściej jest to jedwabny sutasz, sznurki bawełniane, lniane, skórzane…

Tworzę z pasją i z myślą o odważnej kobiecie, która chce podkreślić swój charakter i nie boi się wyróżniać.

Jak to się zaczęło?

Kiedy studiowałam Architekturę i Urbanistykę na Politechnice Białostockiej dopadł mnie kryzys – nie wiedziałam jaki zawód da mi szczęście.

Był to rok 2010, który stanął pod znakiem urlopu i poszukiwań. Wtedy zaczęłam komponować biżuterię z tekstyliów jakie miałam zgromadzone w domu, podglądając na początku słynną izraelską projektantkę Dori Csengeri.

Jaka to metoda?

Jest to technika haftowania biżuterii. Opracowałam swoją technologię, oparłam ją na doświadczeniach prób i błędów. Czynności jakie wykonuję to zszywanie sznurków sutaszu i naszywanie oraz wszywanie kamieni. Jest to praca czasochłonna, precyzyjna i delikatna. To wielogodzinne powtarzanie tej samej czynności.

Co daję odbiorcom?

Tworząc daję przede wszystkim kawałek siebie. Wynikiem jest awangardowa biżuteria, która obdarza niepowtarzalnym blaskiem i poczuciem indywidualności. Dopełnienie sztuki życia.

Co mnie inspiruje?

Natura, malarstwo, film, muzyka, folklor ze szczególną uwagą dla żywych kolorów. Swoje miejsce i czas na realizację pomysłów znajduję w samotności, co też inspiruje.